Choć choroba nowotworowa staje się coraz bardziej powszechnym doświadczeniem, psychoonkologia jest wciąż mało znaną dziedziną psychologii. W dobie programów telewizyjnych, w których psycholog radzi jak wychowywać dzieci albo posiada moc dobierania idealnych par naturalnym jest, że istnieje wiele mitów dotyczących roli tego specjalisty. W kontekście leczenia onkologicznego częstym przekonaniem jest, że do psychologa należy wybrać się wtedy, kiedy następuje kryzys, np. depresyjny. Wiele osób na oddziałach szpitalnych wzbrania się przed konsultacją psychologiczną, mówiąc np.:
- „ja nie jestem psychicznie chory”
- „nie mam depresji”
- „nie miałam styczności z psychologiem, ale nie lubię ich”
- „ja to wszystko już wiem, co pani chce powiedzieć, ja czytam gazety”
- „mam rodzinę, proszę iść do kogoś, kto potrzebuje pomocy”
Ze względu na powszechność psychologii w mediach okazuje się, że większość ludzi posiada ugruntowane wyobrażenie na temat tego, co czeka ich w trakcie spotkania z psychologiem. Efektem takiego stanowiska są opór lub rezygnacja, wynikające często z niewiedzy.

Co może zaoferować mi psycholog w trakcie leczenia lub rekowalescencji? Czego jednak nie mogę od niego oczekiwać?
Psychoonkolog…
- …nie spowoduje, ze przestanę być chory, może mi jednak wskazać jakie zachowania będą sprzyjały mojemu zdrowiu.
- …nie powie mi, co powinienem robić, może jednak wspólnie ze mną zastanowić się nad rozwiązaniem lub przetrwaniem trudności, które towarzyszą mojemu leczeniu – tak aby łatwiej było mi podjąć decyzję.
- …nie myśli, że jestem słabszy od innych i sobie nie poradzę; może pokazać mi moje zasoby, zmotywować mnie i dodać otuchy w dalszych staraniach.
- …nie pozbawi mnie całkowicie cierpienia psychicznego, może jednak wraz ze mną znaleźć metody pomocne w radzeniu sobie z nim i obniżaniu go.
- …nie zmieni mojej diagnozy, może jednak pomóc mi poprawić moją jakość życia z postawioną diagnozą poprzez zmianę moich przekonań.
- …nie pozbawi mnie dolegliwości bólowych, może jednak nauczyć mnie technik relaksacji i wskazać ośrodki i fundacje zajmujące się terapią leczenia bólu.
- …nie zajmuje się tylko zaburzeniami z kręgu psychopatologii, może udzielić mi wsparcia kiedy poczuję spadek motywacji lub będę miał „gorszy dzień”.
- …nie wspiera tylko osób, które są samotne, może ułatwić mi kontakt z moją rodziną i podpowiedzieć mi, jak mam z nimi rozmawiać.
- …nie ma na celu pouczania mnie i wyciągania moich słabych stron, może za to pomóc mi skupić się na moich zasobach i nauczyć mnie komunikować potrzeby.
- …nie będzie narzucał mi rozmowy o chorobie, może za to porozmawiać ze mną o tym, co jest dla mnie ważne i co mnie niepokoi.
- …nie słucha po to, by diagnozować mnie i oceniać, ale po to by dowiedzieć się czego potrzebuję i jak można mi w tym pomóc.
Co może zaoferować mi psycholog w trakcie leczenia lub rekowalescencji? Czego jednak nie mogę od niego oczekiwać?
Decydując się na rozmowę z psychologiem zyskujemy m.in. to, że przestaniemy być z naszym problemem zupełnie sami. Często bowiem zdarzają się tematy, których nie decydujemy się podejmować z bliskimi – chcemy ich chronić, nie wiemy, jak zareagują lub zwyczajnie się wstydzimy. Wtedy, pomimo wsparcia rodziny, czujemy się niezwykle osamotnieni. Zwłaszcza jeśli nasze próby rozmowy kończą się na przysłowiowym „będzie dobrze” albo „nie gadaj głupot”. Psychoonkolog zapewni nam odpowiednie warunki do tego, aby rozmawiać o czymkolwiek chcemy, również o śmierci, strachu, ale także osobistych doświadczeniach i marzeniach na przyszłość.

Co więcej, biorąc pod uwagę biologiczny aspekt wpływu stanu psychicznego na nasze zdrowie – psychoonkolog może zaproponować nam działania lub techniki, które będą sprzyjały poprawie naszego samopoczucia, nawet w warunkach szpitalnych. Na czym to polega? Ludzie zwykle instynktownie stosują strategię „Nie myśl o chorobie”, która choć okresowo pomocna, często powoduje efekt odwrotny i potęguje frustrację poprzez stałe „niemyślenie o niemyśleniu”. Dużo większy wpływ na swoje samopoczucie uzyskamy poprzez kształtowanie nowych sposobów myślenia o trudnych dla nas zagadnieniach.
Wyjaśnijmy to na prostym przykładzie. Czasem, kiedy stoimy bardzo blisko jakiegoś obiektu postrzegamy go tak, jakby był rozmyty, przestajemy widzieć go jako całość. Podobnie jest z człowiekiem, który znajduje się w kryzysie. Doświadcza on serii negatywnych emocji, pośród których niezwykle trudno dostrzec mu, jakie myśli je wywołują i jak mógłby je zmienić. Rolą psychologa jest nie tylko zachęcenie pacjenta do rezygnacji z dotychczasowych przekonań, ale zastąpienie ich nowymi – takimi, których pacjent dotychczas nie zauważał, bądź nie odnosił do siebie. Niezwykle użyteczne może okazać się przedstawienie pacjentowi wachlarza różnych sposobów redukowania stresu, z których wybierze ten, który najbardziej mu odpowiada. Nowe zachowania będą sprzyjać jego zdrowiu, jednocześnie odwracając uwagę od myślenia o chorobie.
„Zdrowienie to po prostu próba robienia częściej tych rzeczy, które przynoszą radość, a rzadziej tych, które przynoszą ból”
Co jednak, jeśli sobie radzę? Czy muszę wybrać się na rozmowę z psychoonkologiem?
Nie ma obowiązku korzystania z pomocy psychologa zarówno w trakcie, jak i po leczeniu. To, że aktualnie nie odczuwamy silnej potrzeby rozmowy nie oznacza jednak, że nie warto skorzystać z formy warsztatowej czy szkoleniowej, która organizowana jest w ramach placówki medycznej lub poza nią. W przyszłości narzędzia: radzenia sobie ze stresem, umiejętność relaksacji czy zdolność pracy nad własnymi przekonaniami i samooceną mogą okazać się pomocne. Doświadczając choroby i poczucia, że czas jest dla nas szczególnie cenny, warto nie zwlekać z zadawaniem pytań, które nas nurtują.

Autor: mgr Alicja Sulima – psychoonkolog, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna, dr Marta Banout – superwizor i trener terapii simontonowskiej, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna
#psychoonkolog #nowotwór #pomoc psychoonkologiczna #simonton #diagnoza onkologiczna

